Prawie rok temu wymyśliłam sobie spędzenie całego tygodnia w otoczeniu języka angielskiego niemal ze wszystkich stron. Zakazane były wtedy polskie książki, internet, telewizja, nawet pisanie w ojczystym języku. Szkoda tylko, że nie obchodziłam takiego ANGIELSKIEGO TYGODNIA częściej. Może nie miałam wtedy aż tak dużej motywacji? W tym roku także chcę skorzystać z podobnej opcji, będzie to jednak tydzień związany nie tylko z językiem angielskim, ale także i francuskim, do którego znów powróciłam. Tym razem jestem bardziej zmotywowana, ponieważ czeka mnie długi wyjazd, podczas którego tylko tymi językami będę mogła się posługiwać.
Zaczynam więc od jutra (tradycyjnie od poniedziałku hehe :P) A pod koniec tygodnia zdam relację.
Przypomnę jeszcze jak ten tydzień będzie u mnie wyglądał:
1. Słuchanie radia angielskiego niemal w każdej chwili (w moim przypadku BBC Radio 4 i Radio 4 Extra), które włączam od razu po przebudzeniu oraz podcastów.
2. Jeśli telewizja, to tylko po angielsku.
3. Strony internetowe tylko w języku angielskim (to chyba największe wyzwanie)
4.Rozmowy (niestety tylko poprzez Interpals)
7. Pisanie (,,Dziennik przyjemności'' i inne notatki).
8. Myślenie po angielsku (będę się starać, coraz lepiej udaje mi się kontrolować swoje myśli - MINDFULNESS)
9. I systematyczna nauka zarówno angielskiego i jak i francuskiego, na którą składają się regularne lekcje (m.in. etutor) w internecie, audycje, książki i aplikacje w telefonie.
A więc, jutro zaczynamy!!! :-)


