Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PLANOWANIE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PLANOWANIE. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 listopada 2012

Drzewko ambitnego celu

,,Połowa osiągnięcia celu, to jego prawidłowe wyznaczenie''. Zig Ziglar

Niedawno odbyłam szkolenie, na którym nauczyłam się tworzyć ,,drzewko ambitnego celu''. Bardzo mnie ono zainspirowało, ponieważ jest narzędziem ułatwiającym osiągnięcie wyznaczonego celu.
Polega na stworzeniu strategicznego planu, obejmującego etapy działania, przeszkody i sposoby ich pokonania. Jeśli mamy mniej niż 3 przeszkody, to cel nie jest celem ambitnym. 
A więc najpierw definiuję cel, sporządzam listę przeszkód uniemożliwiających realizację tego celu i sporządzam listę celów pośrednich, czyli kroków, które trzeba poczynić, żeby zlikwidować te przeszkody. 
Na początku wydawało mi się, że moim celem będzie dobra znajomość języka angielskiego. Ale prowadzący szkolenie uświadomił mnie, że sama ,,znajomość'' nie będzie dobrym celem i że szybko stracę motywację. Muszę uświadomić sobie przede wszystkim do czego potrzebny mi ten język, co dzięki niemu mogę fascynującego osiągnąć. 

Poniżej wstawiam drzewko wykonane na szkoleniu. W następnym poście pojawi się drzewko z moim głównym celem.

DRZEWKO AMBITNEGO CELU


BARDZO DOBRA ZNAJOMOŚĆ JĘZYKA ANGIELSKIEGO (wrzesień 2013)
PRZESZKODY
CELE POŚREDNIE
DZIAŁANIA
Brak czasu
Znajduję czas
Świadomie zarządzam swoim czasem
Zmęczenie
Mam energię do nauki
Medytuję i relaksuję się.
Lenistwo
Jestem pełna zapału
Motywuję się na każdym kroku przeglądając drzewko
Brak systematyczności
Jestem systematyczna
Uczę się codziennie. W domu etutor, w drodze podcasty
Brak możliwości porozumiewania się w tym języku
Rozmawiam w języku angielskim
Zachęcam znajomych do rozmowy w 
j. ang.
Przełamuję wstyd i strach.
Zbyt dużo obowiązków
 Potrafię zorganizować sobie czas na obowiązki, naukę i przyjemności.
Stosuję metodę ZTD



sobota, 6 października 2012

ZTD - czyli mój sposób na organizację

Prawie miesiąc zajęło mi zorganizowanie wszystkiego i powrót do codziennego, systematycznego rozwoju. 
Próbowałam różnych metod, ale wszystkie były w moim przypadku nieskuteczne.
W końcu się przemogłam i spróbowałam ZTD. W moim przypadku się sprawdziła. 
Po raz pierwszy w historii  udało mi się zrealizować przez tydzień wszystko co zaplanowałam.
A wystarczy tylko notes, który nosi się zawsze przy sobie - w moim przypadku mój ukochany telefon i opcja ,,to-do'' i zapisywanie wszystkich pomysłów, zadań jakie przyjdą mi do głowy.
Następnie przetwarzam je i wykonuje te zadania, których realizacja nie zajmie mi więcej niż 2 minuty.
Wyznaczam też priorytety, na których skupiam się w pierwszej kolejności.
W tym tygodniu były to skrzypce (w końcu udało mi się zagrać prawie perfekcyjnie koncert Bacha), język angielski (powtórki, podcasty) i nauka na uczelnię. Jutro chcę wprowadzić nawyk EFT, przynajmniej 5 - 10 minut dziennie. No i za jakiś czas medytację.
Staram się skupiać tylko na jednym zadaniu, choć jeszcze mam z tym problem.
Wspieram się też techniką Pomodoro (25 minut pracy i 5 minut przerwy).
ZTD to metoda, którą tak naprawdę dopiero wdrażam do mojego życia, a już dostrzegam jej pozytywne skutki i mogę ją szczerze polecić. Z resztą wypróbowanie nic nie kosztuje :-)

piątek, 2 marca 2012

Planowanie c.d.

,,Bardziej niż cokolwiek innego – przygotowywanie się jest sekretem do sukcesu.''
Henry Ford



W jednym z moich postów pisałam, o dokładnym planowaniu każdego mojego dnia.
Niestety nie zawsze udawało mi się wykonać zaplanowane czynności o danej godzinie. Najczęściej albo mi coś wypadało niezaplanowanego, 
albo nie mieściłam się w czasie.
Zamieniłam więc godziny na listę zadań do wykonania i trochę skróciłam ich czas:
- medytacja (z dwóch sesji dziennie zrobiłam jedną)
- skrzypce (dwie godziny dziennie zamieniłam na  
                   jedną – po prostu nie wyrabiałam się)
- angielski (etutor: powtórki, nowe lekcje, podcasty, ,,Blondynka na językach’’)
- francuski (,,Blondynka na językach’’)
- EFT ( 3x dziennie)
- czytanie książek na uczelnię, przygotowywanie do pracy magisterskiej
-  przygotowania do pracy
Oczywiście prawie nigdy nie udało mi się zrealizować wszystkiego, co wywoływało we mnie frustrację na koniec dnia i obiecywanie sobie, że następnego dnia będzie lepiej.
Jednak ostatnio po każdej medytacji zaczęłam robić sobie sesję autocoachingu, o którym przeczytałam na blogu Michała Pasterskiego. Polega ona na zadawaniu sobie 10 pytań. 
Jednym z nich jest pytanie: ,,Co jest źródłem Twoich negatywnych emocji?’’.
 I właśnie dzięki niemu uświadomiłam sobie, że głównym źródłem moich negatywnych emocji jest....brak czasu! Planując każdy dzień, zupełnie zapomniałam o swoim prywatnym życiu…
Nie, tak być nie może!
Czas realnie spojrzeć na rzeczywistość i oprócz czynności które, wzbogacają nasze życie i procentują w przyszłości, znaleźć czas na takie, które pozwalają zapomnieć o wszystkim i cieszyć się wolnymi chwilami.
Postanowiłam więc zmodyfikować mój Google kalendarz i rozłożyć poszczególne zadania w czasie - na razie na cały tydzień; uwzględniając to, że grać, medytować i powtarzać angielski muszę codziennie.
Może teraz uda mi się wszystko zrealizować, jeśli nie, będę próbować dalej.
Bo przecież nikt  nie powiedział, że planowanie jest łatwym zadaniem….

niedziela, 22 stycznia 2012

Planowanie

,,Plany są niczym; planowanie jest wszystkim'' Dwight D. Einsenhower
Lista zadań:
- nauka: poszczególne przedmioty i tematy do egzaminu
- przygotowanie do pracy
- angielski etutor
- angielski z ,,Blondynki na językach''
- czasem francuski z ,,Blondynki''
- skrzypce
- medytacja
- EFT
Wszędzie się czyta się, że planowanie to klucz do sukcesu. 
 Mi osobiście planowanie nigdy nie wychodziło. Jednak przy takim nawale pracy, obowiązków i nauki musiałam zacząć planować sobie dni. Oczywiście motorem do działania był umieszczony przez Helineth kalendarz google. Tak więc postanowiłam każdego wieczoru robić sobie plan dnia. Niestety tylko raz udało mi się zrealizować wszystkie punkty z mojego kalendarza,  (kalendarz google przypomina mi o wszystkim smsem), ale i tak uważam, że jest to świetna pomoc, bo na pewno robię więcej, niż gdybym sobie wcześniej tego nie zaplanowała.
Obecnie jestem w trakcie sesji egzaminacyjnej i języki, skrzypce poszły niestety trochę w odstawkę (mimo, że widnieją w moim kalendarzu, ale jakoś nie mogę wyrobić się z nauką).

Jednak planowanie swojej przyszłości z kilkuletnim wyprzedzeniem, to dla mnie abstrakcja...